| Spis treści |
|---|
| Tunning rozjazdu Tillig Elite |
| Zamknięcie nastawcze |
| Wszystkie strony |
W tekście zawarłem opis dokonanych przeze mnie przeróbek rozjazdu Tillig Elite. Opis jest może na pierwszy rzut oka nieco złożony, jednak przy odrobinie uwagi wcale nie tak bardzo :-) Zresztą jeden obrazek mówi więcej niż 1000 słów...
Swoje wajchy robiłem gdzieś pod koniec 2004 roku, zamieszczone tu zdjęcia zrobiłem na zachowanym jeszcze prototypie, nieco może niekompletnym w detale ale idea pozostała. Opis jest też w ŚK 7/2005, popełniłem kiedyś tam artykuł... jedynie jak to w ŚK, zdjęcia jak znaczki pocztowe...
{multithumb watermark=0}Jako bazę wykorzystałem rozjazd Tillig Elite (TE) typu EW1, dostępny w zestawie do samodzielnego składania. Taki tunning można zastosować w zasadzie do każdego rozjazdu TE, jest to tylko pewna idea, a zakres przeróbek zależy jedynie od umiejętności modelarza i... chęci.
Przygotowanie podrozdjazdnic.
Najpierw wyciąłem plastykowe odcinki szyn skrzydłowych oraz kierownice, które to detale odlane zostały z podkładami jako całość. W rozjeździe EW3 co prawda kierownice są plastykowe, ale jako oddzielny detal, co upraszcza sprawę. Trzeba wycinać z umiarem, jak się póxniej okaże, lepiej mniej niż więcej. Następnie w dwóch miejscach wykonałem podwójne podkłady. Wyciąłem łącznik pomiędzy podkładami nr 12 i 13 zestawu (licząc od strony iglic) oraz tylko rozciąłem te łączniki pomiędzy podkładami 6-11. Podkłady od 1 do 6 nie rozcinałem. Potem od strony podkładu nr 22 rociąłem łącznik i przesunąłem konstrukcję w kierunku iglic, w tym miejscu dołożyłem dodatkowy podkład. Ten dołożony podkład zrobiłem z dwóch podkładów z flex'a, złączki po jedne stronie wycięłem i dopasowałem do szyn od strony zewnętrznej, pozostałe detale uzupełniłem później. Oczywiście teraz numeracja się zmieniła, dołożony podkład otrzymał nr 22, a dotychczasowy 22 ma teraz numer 23, ta numeracja będzie przydatna w dalszym opisie.
Teraz należy podosuwać do siebie podkłady, dokładając elementy do podkładów w kierunku krzyżownicy. Podkłady 13 -21 są w całości, tzn. połączone łącznikami, dosuwa się podkłady 12 i 13. I tu trzeba wsunąc szyny zewnętrzne, dokładnie przymierzyć -opornice mają wewnątrz toku wycięcia pod iglice, początek wycięcia powinien leżeć na podkładzie 3, przewidywane miejsce dla zamknięcia nastawczego jest między podkładami 4 i 5 -tu trzeba całkowicie wyciąć łącznik.. Według przymiarek porozsuwałem i dopasowałem rozstawy podkładów, przerwy pomiędzy nimi powinny były równe, przynajmniej na oko. Całość podkleiłem paskami papieru, zeby konstrukcja się nie rozjeżdżała, skleiłem też moje podwójne podkłady.
Szyny skrzydłowe.
Żeby dopasować dokładnie szyny skrzygłowe włożyłem w złączki obie szyny dziobowe, jednak tak, żeby "ostrze" dzioba leżało dokładnie na skraju podkładu 25. Teraz mozna dopasować szyny skrzydłowe tak, żeby początki leżały na podkładzie 23, koniec znajdować się powinien minimalnie przez skrajem podkładu 28. Wygięcie powinno znajdowac się pomiędzy podkładami 24 i 25. Dobrze jest naciąć stopkę szyny wewnątrz wygięcia. Wyginanie robi się za pomocą płaskich, gładkich szczypiec "za głowkę" szyny, aby nie porysować okleiłem końce szczypiec zwykłym plastrem. Końce szyn skrzydłowych przy podkładzie 28 należy lekko odgiąć. Teraz można dopasować położenie szyn skrzydłowych, trzeba pamiętać o tym, żeby główki szyn leżały w jednej płaszczyźnie. Jeżeli szyny skrzydłowe leżą niżej, nie ma rady, trzeba coś podłożyć, jeżeli wyżej, nalezy dokładnie ustawić szyny i lekko przygrzać lutownicą, bardzo ostrożnie przy tym postępując -lepiej kilka razy powtarzać. Po dopasowaniu można przykleić szyny klejem cyjanoakrylowym do podkładów. Uwaga: odległości należałby jednak dobrać zgodnie z podanymi w NEM124, wedłu tej normy odległośc pomiędzy główkami szyn powinna być ok. 1,3 mm. Dotyczy także odległości kierownic.
Kierownice.
Kierownice mozna wykonać na kilka sposobów;
-z szyn, po prostu wyciąć odcinek, lekko zagiąć końce i przykleić do podkładów,
-z blaszki -prostokątny kawałek blaszki grubości ok. 0,3 mm wygięty jak litera L, krótszym ramieniem przyklejony do podkładów, kierownica taka powinna lekko wystawać nad główkę szyny,
-taka mądrzejsza kierownica, wykonana z szyny ale główka spiłowana od wewnątrz aby przypominało to profil Kw49 prawdziwej kierowncy,
Uwaga: kierownice powinny być umieszczone pomiędzy podkłądami 23 i 28, końce leżeć na skraju tych podkładów.
Zamknięcie nastawcze.
Wykonane jest z kawałka podkładu, wyprofilowane ja na rysunku. Wszystkie blaszki są mosiężne, grubści 0,3 mm, otworki 0,5 mm. Połączenia z drutu 0,5 mm, mosiężnego. Dodatkowo elementy są klejone klejem cyjanoakrylowym. Wykonane "wodziki" ślizgają się po kawałku plastyku przyklejonymi pod podkładami 4 i 5 lub szerzej. W plastyku tym, pod jednym z "wodzików" wycięty jest podłużny otwór dla umieszczenia drutu "napędowego" zwrotnicy. Szutrowanie nalezy wykonywac ostrożnie, żeby nie dopuścic do blokowania zamknięcia.
Opis obrazka:
Ładne jakieś takie wyszło, ale acad to taki śmieszny program, że nie lubi niedokładności.
ATPO, pomino pozornego skomplikowania, jakaś godzina roboty
1.Drucik 0,5 mm, przylutowany do stopki iglicy.
Tak należy przylutować, żeby pionowa część wchodziła w otwór w "6" -na rysunku nie widać, ale ten otwór jest w tym wycięciu, pośrodku :-) Iglica powinna zakrywać tę część "wodzika" od strony "cięgna", powinno widać tylko uszko "cięgna".
2.Czop, odcinek drutu 0,5 mm z uformowaną "głowką", może być jakiś fabryczny nit, np. polecam wyroby fohrmann.com
3.Drucik 0,5 mm przytrzymujący blaszkę "5" i taki sam tę bez numerka z drugiej strony. Można dać nieco dłuższy niż grubość "wodzika" i delikatnie zaklepać.
4.Cięgno do zwrotnika.
5.Blaszka do mocowania "4". Ten drugi otworek jest do zamocowania cięgna np. do imitacji napędu mechanicznego zwrotnicy.
6.Wodzik, wykonany z podkładu, długość to szerokość stopki iglicy + skok iglicy + szerokość stopki opornicy. Wodzik powinien być tak umieszczony, zeby ślizgał się po podkładzie nr 4, od podkładu 5 powinno być nieco luzu, np. 1 mm. Oczywiście ślizga się również po plastykowej płytce -opis wyżej.
7."Cięgno" -dwa uszka z przylutowanym drucikiem 0,5 mm. Długość drucika ustala się po złożeniu detali, JA przylutowałem uszko najpierw z jednej strony, to drugie dopiero po ustaleniu skoku iglic -dobierając doświaczalnie jego długość.
8.Cięgno napędu. Pionowy kawałek wchodzi od spodu w otwór 1 mm w "wodziku". Drut od napędu ma swoje miejsce w widocznym "kółeczku". Ta konstrukcja w kształcie litery "V" służy do dokładnego ustawienia skoku zwrotnicy, tzn. jak ustawimy napęd w środkowym położeniu, drut od napędu jest oczywiście w tym uszku, obie iglice powinny również być w środkowym położeniu. Rozszerzając i zwężąjąc to "V" można dość dokładnie ustawić skok iglic, żeby nie było jakichś większych, przynajmnie na oko ;-) dysproporcji w nacisku iglic na opornice.
Uwagi na koniec.
Po poskładaniu wszystkiego trzeba poodcinać równo szyny, ja to robiłem tak, żeby końce były równo z podkładami, jakoś podobają mi się na torach umieszczone gdzie niegdzie podwójne podkłady, to taki smaczek.
Nalezy uzupełnić brakujące złączki odcinając je po prostu z innych podkładów, kleić klejem cyjanowoakrylowym.
Nie ma co się bawić w jakies dokładne odmierzanie, to nie apteka, lepiej kilkakrotnie przymierzać detale żeby uzyskać żądany efekt.
Do szyn skrzydłowych i dziobowych krzyżownicy przylutowałem blaszkę, od spodu oczywiście, jest to elektrycznie jedna całość.Przewidziane do podłączenia do przełącznika polaryzacji w napędzie.
Iglice są połączone podbną blaszą z opornicami, zapewnia to zawsze pewny styk.
Schemat reszty podłączeń jest w Normie FREMO.PL na Portalu.
Powyższy opis jest tylko ideą, opisałem po prostu to co sam zrobiłem i wcale nie upieram się, że jest to jedyne i słuszne rozwiązanie.
To by było tak mniej więcej...
Jako bonus kilka obrazków z pierwszej wersji makiety:



