| Spis treści |
|---|
| Tunning rozjazdu Tillig Elite |
| Zamknięcie nastawcze |
| Wszystkie strony |
Zamknięcie nastawcze.
Wykonane jest z kawałka podkładu, wyprofilowane ja na rysunku. Wszystkie blaszki są mosiężne, grubści 0,3 mm, otworki 0,5 mm. Połączenia z drutu 0,5 mm, mosiężnego. Dodatkowo elementy są klejone klejem cyjanoakrylowym. Wykonane "wodziki" ślizgają się po kawałku plastyku przyklejonymi pod podkładami 4 i 5 lub szerzej. W plastyku tym, pod jednym z "wodzików" wycięty jest podłużny otwór dla umieszczenia drutu "napędowego" zwrotnicy. Szutrowanie nalezy wykonywac ostrożnie, żeby nie dopuścic do blokowania zamknięcia.
Opis obrazka:
Ładne jakieś takie wyszło, ale acad to taki śmieszny program, że nie lubi niedokładności.
ATPO, pomino pozornego skomplikowania, jakaś godzina roboty
1.Drucik 0,5 mm, przylutowany do stopki iglicy.
Tak należy przylutować, żeby pionowa część wchodziła w otwór w "6" -na rysunku nie widać, ale ten otwór jest w tym wycięciu, pośrodku :-) Iglica powinna zakrywać tę część "wodzika" od strony "cięgna", powinno widać tylko uszko "cięgna".
2.Czop, odcinek drutu 0,5 mm z uformowaną "głowką", może być jakiś fabryczny nit, np. polecam wyroby fohrmann.com
3.Drucik 0,5 mm przytrzymujący blaszkę "5" i taki sam tę bez numerka z drugiej strony. Można dać nieco dłuższy niż grubość "wodzika" i delikatnie zaklepać.
4.Cięgno do zwrotnika.
5.Blaszka do mocowania "4". Ten drugi otworek jest do zamocowania cięgna np. do imitacji napędu mechanicznego zwrotnicy.
6.Wodzik, wykonany z podkładu, długość to szerokość stopki iglicy + skok iglicy + szerokość stopki opornicy. Wodzik powinien być tak umieszczony, zeby ślizgał się po podkładzie nr 4, od podkładu 5 powinno być nieco luzu, np. 1 mm. Oczywiście ślizga się również po plastykowej płytce -opis wyżej.
7."Cięgno" -dwa uszka z przylutowanym drucikiem 0,5 mm. Długość drucika ustala się po złożeniu detali, JA przylutowałem uszko najpierw z jednej strony, to drugie dopiero po ustaleniu skoku iglic -dobierając doświaczalnie jego długość.
8.Cięgno napędu. Pionowy kawałek wchodzi od spodu w otwór 1 mm w "wodziku". Drut od napędu ma swoje miejsce w widocznym "kółeczku". Ta konstrukcja w kształcie litery "V" służy do dokładnego ustawienia skoku zwrotnicy, tzn. jak ustawimy napęd w środkowym położeniu, drut od napędu jest oczywiście w tym uszku, obie iglice powinny również być w środkowym położeniu. Rozszerzając i zwężąjąc to "V" można dość dokładnie ustawić skok iglic, żeby nie było jakichś większych, przynajmnie na oko ;-) dysproporcji w nacisku iglic na opornice.
Uwagi na koniec.
Po poskładaniu wszystkiego trzeba poodcinać równo szyny, ja to robiłem tak, żeby końce były równo z podkładami, jakoś podobają mi się na torach umieszczone gdzie niegdzie podwójne podkłady, to taki smaczek.
Nalezy uzupełnić brakujące złączki odcinając je po prostu z innych podkładów, kleić klejem cyjanowoakrylowym.
Nie ma co się bawić w jakies dokładne odmierzanie, to nie apteka, lepiej kilkakrotnie przymierzać detale żeby uzyskać żądany efekt.
Do szyn skrzydłowych i dziobowych krzyżownicy przylutowałem blaszkę, od spodu oczywiście, jest to elektrycznie jedna całość.Przewidziane do podłączenia do przełącznika polaryzacji w napędzie.
Iglice są połączone podbną blaszą z opornicami, zapewnia to zawsze pewny styk.
Schemat reszty podłączeń jest w Normie FREMO.PL na Portalu.
Powyższy opis jest tylko ideą, opisałem po prostu to co sam zrobiłem i wcale nie upieram się, że jest to jedyne i słuszne rozwiązanie.
To by było tak mniej więcej...
Jako bonus kilka obrazków z pierwszej wersji makiety:



